Wpis w budowie. Moje pierwsze sobotnie, zimowe i wiosenne przyjazdy do Aeroklubu Kazimierz Biskupi (wówczas jeszcze Aeroklub Koniński) EPKB w roku 2019.
Specjalny hołd chciałbym oddać Pilotowi inż. Zbyszkowi Osendowskiemu, zmarłemu tragicznie w wypadku lotniczym, w czerwcu 2005r. Zbyszek był moim instruktorem w modelarni lotniczej w Klubie “Barbórka” w Turku, do której uczęszczałem w latach 1985–1987. Na zdjęciu z 1986r. Zbigniew Osendowski podczas zawodów modelarzy lotniczych w Michałkowie k. Ostrowa Wlkp. (slajd ORWO, aparat Zenit TTL, foto. J.Gomoliszewski)
W maju 2019 roku, w wieku 47 lat, rozpocząłem podstawowe szkolenie szybowcowe do licencji SPL. Ostateczną decyzję podjąłem jesienią 2018, wcześniej, od siódmej klasy szkoły podstawowej i w kolejnych latach interesowałem się lotnictwem, marzyłem o lataniu w każdej postaci, nasłuchiwałem radiokomunikacji lotniczej, utrzymywałem kontakty z ludźmi lotnictwa, w tym z krótkofalowcami i żołnierzami wojsk lotniczych.
Tego lotu nigdy nie zapomnę. Pierwszy raz w motoszybowcu Ogar, z pilotem Andrzejem. Nad doliną Warty, w górę rzeki, w okolice Łęczycy i z powrotem. Utwierdzam się w przekonaniu, że będę latał. Maj 2019, początki mojego podstawowego szkolenia szybowcowego.
Lot samolotem PZL 101 “Gawron” z pilotem Piotrem. Gawron to stary klasyk nieba, produkowany w latch 1958–1968. SP-CEY do dziś służy niezawodnie w Aeroklubie Kazimierz Biskupi, holując szybowce i wykonując inne zadania. Jest wersją 4‑miejscową z lukiem do przewożenia chorego na noszach. Napęd stanowi silnik tłokowy 9‑cylindrowy, gwiazdowy, chłodzny powietrzem, o mocy startowej 191 kW (260 KM) Typ: PZL AI-14R.
Kilka ujęć nagranych smartfonem, za zgodą instruktora Michała, podczas jednego z moich pierwszych lotów termicznych szybowcem SZD‑9 „Bocian”. Nabieranie wysokości podczas krążenia w kominie termicznym napełniało mnie radością i entuzjazmem. Wcześniej długo o tym czytałem, rozmawiałem z innymi pilotami oraz obserwowałem takie loty zarówno z ziemi, jak i w Internecie.
Na przyrządach widoczna wysokość 800 m, wznoszenie 1,5 m/s. Krążymy z prędkością optymalną 80–90 km/h, zapewniającą najlepsze wykorzystanie komina termicznego, czyli maksymalne wznoszenie. Wariometr skompensowany energii całkowitej jest nieczynny — wskazówka pokazuje maksymalną wartość ujemną.
Po chwili otrzymuję od instruktora polecenie, aby odłożyć smartfon i skupić się na czystym pilotażu: „kulka chyłomierza w środku”, wyrównana prędkość oraz utrzymanie się w kominie, czyli tzw. centrowanie:


EPKB 2019 pierwszy rok szkolenia









